W niedzielę, 22 lutego, jedna z najważniejszych tras tramwajowych w mieście na chwilę zamilknie. Tramwaje nie pojadą Poznańskim Szybkim Tramwajem – znanym jako PST – na odcinku między przystankami Kurpińskiego i Szymanowskiego. Dla tysięcy pasażerów to zmiana, która może wywrócić do góry nogami codzienne przyzwyczajenia.

Powód nie jest błahy. Chodzi o bezpieczeństwo.

Przeczytaj również: Następca z Poznania? Barcelona gotowa wyłożyć miliony za młody talent Lecha

Drzewa, które zaczęły zagrażać

Wzdłuż torowiska rosną topole, które z biegiem lat zaczęły przechylać się w stronę sieci trakcyjnej. Według informacji przekazanych przez MPK Poznań drzewa te stwarzają realne zagrożenie. Silniejszy wiatr czy osłabiona struktura pnia mogłyby doprowadzić do złamania konarów, a w skrajnym przypadku do przewrócenia całego drzewa na torowisko.

Konsekwencje takiego zdarzenia mogłyby być poważne – od uszkodzenia sieci trakcyjnej, przez zablokowanie ruchu, aż po zagrożenie dla pasażerów przejeżdżających tramwajów. Decyzja o wycince nie jest więc estetyczną korektą zieleni, lecz działaniem prewencyjnym.

Nie wszystko da się zrobić „pod ruchem”

Część prac wykonano wcześniej bez wstrzymywania kursów. Jednak dokończenie zadania wymaga całkowitego wyłączenia napięcia w sieci i zamknięcia torowiska. To operacja logistyczna, która nie pozostawia miejsca na kompromisy.

Zarząd transportu zdecydował się wykorzystać tę przerwę maksymalnie efektywnie. W czasie wyłączenia ruchu ekipy techniczne przeprowadzą również konserwację torowiska w rejonie estakady oraz na odcinku od Alei Solidarności do Słowiańskiej. To oznacza, że jeden dzień utrudnień ma przynieść długofalowe korzyści dla całej trasy.

PST. Ostatni kurs przed ciszą

W niedzielny poranek ostatni tramwaj z pętli Os. Sobieskiego odjedzie o 5:44. Potem PST na wiele godzin opustoszeje. Linie 12, 14 i 16 zostaną skierowane na objazdy, a linia 15 zostanie całkowicie zawieszona.

Wzdłuż wyłączonego odcinka uruchomiona zostanie autobusowa komunikacja zastępcza T12. Autobusy mają kursować co 6–8 minut, jednak nawet przy takiej częstotliwości należy liczyć się z wydłużonym czasem podróży. Zmieniona organizacja ruchu obejmie również przystanki – nieczynne będą wszystkie przystanki na PST, a także Rondo Kaponiera na poziomie -2 oraz dolne przystanki Dworzec Zachodni.

Jeśli chcesz zarejestrować działalność gospodarczą lub przenieść jej siedzibę możesz to teraz zrobić przez Wirtualne biuro Poznań.

Dłuższa droga przez północ miasta

PST to kręgosłup komunikacyjny północnej części Poznania. Każde jego wyłączenie odczuwalne jest natychmiast. W niedzielę podróż w kierunku centrum czy na Winogrady może potrwać dłużej niż zwykle, szczególnie w godzinach zwiększonego ruchu.

Warto zaplanować przejazd z odpowiednim zapasem czasu i sprawdzić szczegóły kursowania na stronach MPK Poznań oraz ZTM Poznań. Dobra organizacja może ograniczyć stres i niepotrzebne nerwy.

Potrzebujesz rozwiązań biurowych dopasowanych do ograniczonej przestrzeni? Rekomendujemy: biurka dla programistów na wymiar.

Zielona rekompensata

Choć wycinka drzew zawsze budzi emocje, zapowiedziano nasadzenia zastępcze. Na skarpach wzdłuż trasy pojawią się krzewy irgi. To element równowagi – usunięcie niebezpiecznych topoli ma iść w parze z odnową zieleni w bezpiecznej formie.

Niedzielna cisza na PST będzie chwilowa. Tramwaje wrócą na trasę, a pasażerowie znów wypełnią perony. Tym razem jednak z poczuciem, że infrastruktura jest bezpieczniejsza, a decyzja o wyłączeniu ruchu była inwestycją w spokój na kolejne lata.