To jedna z największych transakcji gruntowych w Poznaniu ostatnich lat i jednocześnie decyzja, która wywołała falę emocji daleko wykraczających poza rynek nieruchomości. JHM Development S.A. sfinalizował zakup ponad 12 hektarów ziemi w rejonie Komandorii, obejmujących Osiedle Maltańskie. Wartość umowy to 421 milionów 180 tysięcy złotych netto, płatnych w ratach, co samo w sobie pokazuje skalę przedsięwzięcia.

Deweloper zapowiada realizację jednej z największych inwestycji mieszkaniowych w mieście – ponad dwóch tysięcy lokali. Dla rynku to jasny sygnał: Malta staje się jednym z kluczowych punktów rozwoju urbanistycznego Poznania. Dla mieszkańców osiedla to jednak nie triumf, lecz moment, w którym pytanie „co dalej?” brzmi głośniej niż kiedykolwiek wcześniej.

Przeczytaj również: Szpital Wojewódzki w sprawie korupcyjnej

Osiedle Maltańskie. Ziemia, która od lat dzieli


Osiedle Maltańskie od dawna nie jest zwykłym terenem pod zabudowę. Położone w bezpośrednim sąsiedztwie Jeziora Maltańskiego, blisko centrum i ważnych węzłów komunikacyjnych, od lat było uznawane za jeden z najbardziej atrakcyjnych gruntów w mieście. Jednocześnie stało się symbolem chaosu prawnego, niejasnych relacji własnościowych i konfliktu, który narastał latami.

Dla wielu rodzin to nie był „teren inwestycyjny”, lecz dom. Miejsce, w którym mieszkali od dziesięcioleci, budując domy własnymi rękami, zakładając rodziny, wychowując dzieci i wnuki. Przez długi czas osiedle funkcjonowało w stanie prawnego zawieszenia – bez pełnej regulacji własnościowej, bez jasnych zasad planistycznych. To właśnie ta niejednoznaczność stała się zarzewiem problemów.

Od Kościoła do dewelopera


Przez lata gruntami zarządzała Archidiecezja Poznańska, konkretnie parafia pw. św. Jana Jerozolimskiego za Murami. W ramach porządkowania sytuacji prawnej teren trafił do spółki Komandoria, której zadaniem było przygotowanie go pod przyszłe inwestycje. Dla mieszkańców oznaczało to jedno: realne ryzyko wysiedleń.

Rozpoczęły się działania, które część lokatorów określała jako presję i próby „czyszczenia” terenu. Pojawiły się firmy działające w imieniu właściciela, a wraz z nimi poczucie zagrożenia i bezsilności. Dla wielu rodzin był to moment, w którym spór przestał być abstrakcyjny, a stał się codziennym lękiem o dach nad głową.

Protesty, które miały zwrócić uwagę


W odpowiedzi na planowane zmiany mieszkańcy zaczęli organizować protesty, demonstracje i happeningi. W marcu 2025 roku zaprosili nowego metropolitę poznańskiego na protest, licząc na dialog i zrozumienie sytuacji ludzi, którzy – jak podkreślali – nie sprzeciwiają się rozwojowi miasta, lecz chcą sprawiedliwego rozwiązania.

Podczas demonstracji regularnie powracał ten sam argument: brak realnej alternatywy. Jednakże mieszkańcy mówili wprost, że nie mają dokąd pójść, a miasto oraz instytucje publiczne nie zaproponowały im systemowych rozwiązań mieszkaniowych. Padały oskarżenia o obojętność władz i ignorowanie głosu społeczności, mimo interpelacji radnych i obywatelskich inicjatyw uchwałodawczych.

Czy marzysz o projekcie nowoczesnej stodoły lub indywidualnym projekcie domu, który łączy estetykę, technologię i rozwiązania energooszczędne? Milwicz Architekci tworzą domy traktowane jako całość. Od pierwszego szkicu po architekturę wnętrz i nadzór. Kompleksowa obsługa inwestycji to gwarancja spójności i funkcjonalności. Zacznij projektowanie z wizją!

Spór, który przeniósł się do sądów


Konflikt wokół Osiedla Maltańskiego nie kończy się na protestach. Ponadto, równolegle toczą się spory prawne dotyczące własności gruntów. Część mieszkańców składa wnioski o zasiedzenie, argumentując wieloletnie, faktyczne użytkowanie działek i domów. Te postępowania mogą trwać latami i znacząco wpłynąć na tempo realizacji inwestycji.

Dodatkowym elementem układanki są prace miasta nad nowym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego dla terenów wokół Jeziora Maltańskiego. Teoretycznie daje to szansę na bardziej przewidywalne i zrównoważone podejście do rozwoju tej części Poznania. W praktyce oznacza jednak kolejne miesiące, a być może lata, niepewności.

Chcesz zadbać o stan swojego uzębienia? Dzięki usługom dentysta Poznań jest to możliwe! Sprawdź: proteza poznań, endodoncja poznań, poznań ekstrakcja zęba.

Nowy właściciel, stare pytania


Dla JHM Development zakup Osiedla Maltańskiego to ogromna szansa biznesowa. Lokalizacja, skala projektu i potencjał sprzedażowy czynią tę inwestycję jedną z najbardziej atrakcyjnych w portfelu spółki. Jednocześnie to przedsięwzięcie obarczone dużym ryzykiem społecznym i wizerunkowym.

Dla mieszkańców zmiana właściciela nie oznacza zamknięcia sporu. Wręcz przeciwnie – to kolejny etap niepewności. Jedni będą walczyć w sądach o prawo do pozostania, inni liczyć na odszkodowania lub rozwiązania kompromisowe. Każda z tych dróg wiąże się z emocjami, stresem i poczuciem, że o ich losie decydują dokumenty warte setki milionów złotych.

Osiedle Maltańskie stało się dziś symbolem zderzenia dwóch światów. Z jednej strony wielkiego kapitału, planów urbanistycznych i rynkowych kalkulacji. Z drugiej – ludzi, dla których to nie „grunt”, lecz życie. I choć podpisana umowa otwiera nowy rozdział, wciąż nie wiadomo, czy będzie to historia nowoczesnego miasta potrafiącego pogodzić rozwój z odpowiedzialnością, czy kolejny przykład tego, że w cieniu wielkich inwestycji najłatwiej zgubić człowieka.