Zima w mieście nie zawsze objawia się śniegiem i mrozem. Częściej daje o sobie znać w postaci nierównej jezdni, głębokich ubytków i nagłych wstrząsów pod kołami samochodów. Drogowcy zamiast czekać na kalendarzową wiosnę, ruszyli w miasto, by ratować nawierzchnie, które nie wytrzymały starcia z kapryśną pogodą.

Przeczytaj również: Królowa nauki patrzy z Jeżyc. Nowy mural z Marią Skłodowską-Curie zmienia przestrzeń dzielnicy

Zmienna aura nie daje asfaltowi wytchnienia

Wahania temperatur w okolicach zera stopni to jeden z najgorszych scenariuszy dla dróg. Woda dostaje się w mikropęknięcia nawierzchni, zamarza, zwiększa swoją objętość, a następnie rozsadza strukturę jezdni. Gdy cykl ten powtarza się wielokrotnie, asfalt zaczyna pękać, kruszyć się i zapadać.

Efektem są dziury, które pojawiają się nagle i potrafią w krótkim czasie znacząco pogorszyć bezpieczeństwo jazdy. Szczególnie narażeni są kierowcy, rowerzyści oraz piesi poruszający się po jezdniach i przejściach o gorszym stanie technicznym.

Drogowcy w natłoku pracy. Sześć brygad w terenie każdego dnia

Za bieżące utrzymanie dróg w Poznaniu odpowiada sześć brygad Zakładu Robót Drogowych. To oni codziennie wyjeżdżają w teren, by reagować na nowe zgłoszenia i usuwać najbardziej niebezpieczne uszkodzenia nawierzchni. Prace prowadzone są w różnych częściach miasta, często równolegle, w zależności od skali problemów.

Dane z pierwszych tygodni roku pokazują, jak duża jest skala wyzwań. Tylko w styczniu, od 1 do 31 dnia miesiąca, załatano 267 ubytków o łącznej powierzchni przekraczającej 2700 metrów kwadratowych. To tysiące metrów drogi, które udało się przywrócić do bezpiecznego użytkowania mimo niesprzyjających warunków pogodowych.

Zima to czas wzmożonej czujności

Jak podkreślają przedstawiciele Zarządu Dróg Miejskich, łatanie ubytków odbywa się przez cały rok, jednak okres zimowy wymaga szczególnej intensywności działań. Uszkodzenia pojawiają się szybciej, często z dnia na dzień, dlatego kluczowa jest szybka reakcja i sprawne planowanie prac.

Nie wszystkie ubytki da się zauważyć od razu podczas rutynowych objazdów. Część z nich ujawnia się w mniej uczęszczanych rejonach lub na drogach osiedlowych, gdzie ruch jest mniejszy, ale zagrożenie dla mieszkańców pozostaje realne.

Komponujesz domową biblioteczkę? Sprawdź ofertę – regał na książki.

Mieszkańcy mogą realnie pomóc

Miasto zachęca poznaniaków do aktywnego zgłaszania uszkodzeń nawierzchni. Każde zgłoszenie to cenna informacja, która pozwala szybciej dotrzeć do problematycznego miejsca i zaplanować naprawę.

Ubytki można zgłaszać za pośrednictwem aplikacji Smart City Poznań, która umożliwia precyzyjne wskazanie lokalizacji. Dostępna jest również tradycyjna droga kontaktu mailowego pod adresem zdm@zdm.poznan.pl. To proste działanie, które może zapobiec kolizji, uszkodzeniu pojazdu lub wypadkowi.

W przypadku różnego rodzaju kontuzji, przeciążeń lub nadwyrężeń, zachęcamy do skorzystania z zabiegów w ramach usług fizjoterapia Poznań.

Wspólna odpowiedzialność za miejskie drogi

Zimowe łatanie dziur to praca wymagająca szybkich decyzji, elastyczności i gotowości do działania niemal przez całą dobę. To także przykład współpracy między służbami miejskimi a mieszkańcami. Im szybciej informacja o uszkodzeniu trafi do drogowców, tym szybciej ulica wróci do bezpiecznego stanu.

Choć wiosna jeszcze przed nami, na poznańskich ulicach już teraz trwa walka o to, by codzienne podróże były mniej nerwowe, a asfalt nie zaskakiwał kierowców i pieszych w najmniej odpowiednim momencie.