Przez lata Poznań z dumą nosił tytuł jednego z najważniejszych ośrodków akademickich w Polsce. Miasto budowało swoją tożsamość na energii, różnorodności i ambicjach młodych ludzi, którzy co roku zapełniali uczelniane sale wykładowe i akademiki. Jednak najnowsze dane opublikowane przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego stawiają ważne pytania o przyszłość tego statusu.
Przeczytaj również: Samochody, które patrzą. E-kontrola parkowania w Poznaniu
Warszawa i Kraków na prowadzeniu. A gdzie Poznań?
Zestawienie, które przygotowało Ministerstwo, obrazuje preferencje kandydatów na studia stacjonarne pierwszego i drugiego stopnia. Wyniki są jednoznaczne i niepokojące dla poznaniaków. Poznań, choć wciąż istotny na akademickiej mapie kraju, znajduje się bliżej końca niż początku stawki.
Najwięcej zgłoszeń odnotował Uniwersytet Warszawski – aż 48 749 kandydatur. Tuż za nim znalazł się Uniwersytet Jagielloński z 36 808 zgłoszeniami, a podium zamknęła Politechnika Warszawska z wynikiem 33 363. W czołówce są również Politechnika Gdańska oraz krakowska Akademia Górniczo-Hutnicza.
Dopiero po tych ośrodkach pojawiają się uczelnie poznańskie. Mimo że wciąż budzą zainteresowanie, dynamika zmian pokazuje, że konkurencja w kraju wyraźnie przyspiesza.
Poznańskie uczelnie w liczbach
Liderem lokalnego środowiska akademickiego pozostaje Uniwersytet im. Adama Mickiewicza, który przyciągnął 27 385 kandydatów. Zaraz za nim uplasowała się Politechnika Poznańska z 26 538 zgłoszeniami. Dane te świadczą o tym, że oba ośrodki wciąż mają silną markę i potrafią zainteresować znaczną grupę młodych ludzi.
Jednocześnie pojawia się jednak niepokojący trend. Liczba studentów na UAM nieznacznie spadła z 28 988 w 2023 roku do 28 715 rok później. Mimo że rekrutacja w obu latach przyciągnęła około 36 tysięcy osób, część kandydatów ostatecznie decyduje się na inne uczelnie. Ta różnica między liczbą zgłoszeń a faktycznym podjęciem nauki może sugerować, że Poznań przegrywa rywalizację na etapie finalnego wyboru.
Jeśli szukasz partnera, który zajmie się generalnym wykonawstwem inwestycji budowlanej, Workdei jest najlepszym wyborem.
Co mówią dane o przyszłości miasta?
W roku akademickim 2025/2026 w całej Polsce naukę rozpoczęło ponad 450 tysięcy nowych studentów. To liczba, która pokazuje, że rywalizacja między ośrodkami akademickimi jest intensywna jak nigdy wcześniej. Kandydaci mają coraz większe oczekiwania, poszukują nowoczesnej infrastruktury, silnych kierunków, międzynarodowego środowiska i perspektyw rozwoju po studiach.
Poznań stoi dziś przed wyzwaniem, które może zaważyć na jego przyszłości jako miasta akademickiego. Uczelnie, choć nadal cenione, muszą przyspieszyć w walce o talenty, by utrzymać i odbudować swoją pozycję. Miasto natomiast powinno inwestować w warunki życia studentów, rozwój innowacji i atrakcyjność przestrzeni miejskiej.
Chcesz zadbać o stan swojego uzębienia? Dzięki usługom dentysta Poznań jest to możliwe! Sprawdź: implanty poznań
Miasto, które może odzyskać oddech
Mimo spadków i wyzwań Poznań wciąż ma ogromny potencjał. Uczelnie o długiej tradycji, rozwijające się kierunki techniczne i humanistyczne, silna przedsiębiorczość, rosnący sektor IT i sprzyjająca atmosfera dla młodych ludzi tworzą fundament, na którym można budować na nowo.
Pytanie, czy Poznań pozostanie miastem studenckim, nie dotyczy jedynie liczby zgłoszeń. To pytanie o wizję. O odwagę we wdrażaniu zmian. O umiejętność przekonania kolejnych roczników maturzystów, że to właśnie w tym mieście mogą zacząć swoją przyszłość.
Poznań może tę pozycję odzyskać. Ale musi o nią zawalczyć.
